Rajd Pamięci Stanisława Zięby "Tygrysa"


Idziemy od 2019 roku

Stanisław Zięba ps. Tygrys" był 20-letnim żołnierzem Kedywu Armii Krajowej. Zwierzchnikiem na terenie działania oddziału partyzanckiego, do którego należał Zięba był "Siapek", Stanisław Jagielski, Cichociemny. Następcą "Siapka" był mjr H. Dekutowski "Zapora". St. Jagielski 22 września 1939 r. dostał się do niewoli niemieckiej w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. Po ucieczce, przez Rumunię przedostał się do Francji, gdzie został skierowany na kurs podchorążych. Po kapitulacji Francji, znalazł się on w Wielkiej Brytanii, od 22 lipca 1940 roku w składzie 1. Brygady Strzelców. 24 sierpnia 1942 roku, po ukończeniu szkolenia dla Cichociemnych, został zaprzysiężony, 1 października tegoż roku awansowany do stopnia podporucznika. Następnej nocy wraz z pięcioma innymi skoczkami został zrzucony w okolicach Dęblina. Otrzymał przydział do Okręgu Lublin AK. Prowadził szkolenia dywersyjne i sabotażowe, organizował dywersję. W grudniu 1942 roku objął stanowisko szefa Kedywu Inspektoratu Rejonowego Lublin i Puławy, zaś od października 1943 roku dowodził oddziałem dyspozycyjnym Inspektoratu. Brał udział w licznych akcjach dywersyjnych i likwidacji agentów niemieckich. Został aresztowany przez Gestapo 7 grudnia 1943 roku w Ługowie Osadzony na Zamku Lubelskim, był torturowany podczas śledztwa. 6 marca 1944 roku został zamordowany w publicznej egzekucji w Kurowie. Pochowany na cmentarzu w Żyrzynie. 

Stanisław Zięba "Tygrys" pochodził ze wsi Podole, w bok trasy Bełżyce - Wojciechów, albo między Ignacowem a Matczynem (przez pola). Jako żołnierz Kedywu, mimo młodego wieku, cieszył się dużym zaufaniem swoich przełożonych, w tym "Siapka". 29 sierpnia 1943 roku Stanisław wrócił po nocnej akcji do domu i spożywał posiłek. W tym czasie przyszedł łącznik z oddziału i przekazał mu informację, że ma do wykonania kolejne zadanie. "Tygrys" był łącznikiem między oddziałami, stąd szybko przebrał się stosownie do dnia (była niedziela), wziął pistolet i granat, pobrał meldunek do przewiezienia udając się w drogę do Wojciechowa. Tuż za wsią Ignaców zatrzymała go dziewczynka pasąca krowy i poinformowała, że kawałek dalej, we młynie, są Niemcy. Stanisław Zięba, mimo dużego ryzyka, czuł jednak obowiązek dostarczenie na czas meldunku, z którym jechał. Podjął więc próbę przejazdu obok młyna. Dostrzeżony przez hitlerowca, mimo wezwań do zatrzymania, nacisnął na pedały swojego roweru z nadzieją, że zdoła uciec. Trafiony pociskiem upadł kilkadziesiąt metrów za młynem. Zaczął się otrzeliwać. Zaalarmowani strzelaniną Niemcy wybiegli z młyna i grupą próbowali unieszkodliwić "Tygrysa". Jak się wydaje, ich celem nie było jego zabicie, bo to by zamknęło możliwość jego przesłuchiwania, ale raczej zranienie i uniemożliwienie ucieczki. Po szybkim opróżnieniu magazynka swojego pistoletu, "Tygrys" nie mogąc uciekać, ale też nie chcąc aby przewożony przez niego meldunek trafił w ręce Niemców, odbezpieczył granat i podłożył pod swoją głowę. Wszystko na to wskazuje, że kartkę z meldunkiem włożył sobie do ust. Kiedy dopadli go Niemcy, odbezpieczony granat wybuchł, rozrywając głowę Stanisława Zięby.

Niemcy przez dwa kolejne dni pilnowali zwłok, zapewne z nadzieją, że ktoś z oddziału partyzanckiego zechce odebrać ciało swojego kolegi. Żołnierze Armii Krajowej nie byli jednak aż tak naiwni, jak sądzili Niemcy. W związku z tym, hitlerowcy porzucili zwłoki partyzanta, które zostały zakopane nieopodal miejsca śmierci Zięby, na granicy działki, gdzie stał młyn. Bez pogrzebu, bez księdza, bez trumny. Kilka dni później uwięziony na Zamku Lubelskim "Siapek" wydał rozkaz likwidacji posterunku niemieckiego w Wojciechowie. Żołnierze AK rozkaz wykonali, zabijając wszystkich Niemców. Po jakimś czasie jednak koledzy z oddziału wspólnie z rodziną zadbali o przeniesienie zwłok "Tygrysa" na cmentarz parafialny w Matczynie, gdzie dokonano pochówku. Co prawda w ukryciu, ale zgodnie z tradycją katolicką. Po jakimś czasie w Ignacowie, miejscu pierwszego pochówku Stanisława postawiony został drewniany krzyż. Wiele lat potem przyrodni brat "Tygrysa" Zbigniew Nowak, zatroszczył się o postawienie pamiątkowego kamienia z tabliczką oraz metalowego krzyża. Każdego roku kilkakrotnie (mieszka w okolicach Warszawy) wraz ze swoim synem Andrzejem odwiedzał zarówno grób w Matczynie, jak i pomnik w Ignacowie. Byli jedynymi, którzy troszczyli się o porządek wokół ignacowskiego krzyża. Miejsce to jednak zarastało, a w gminie nie było nikogo, kto zechciałby na stałe nim się zaopiekować. Mimo deklaracji w mediach, również najbliższa szkoła nie okazała się zainteresowana byciem kustoszem miejsca śmierci i pierwszego pochówku Stanisława Zięby "Tygrysa", lokalnego bohaterskiego żołnierza Armii Krajowej.

W 2019 roku o pomniku, a przede wszystkim o postaci St. Zięby dowiedział się prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych "Potrafisz" Andrzej Moroz. Wraz z wolontariuszami stowarzyszenia, w tym harcerzami 7. Środowiskowej Drużyny Harcerskiej "Wataha" im. mjr. H. Dekutowskiego "Zapory" z Wojciechowa i ich rodzicami uporządkowali oni bardzo zaniedbane miejsce wokół samego pomnika, a dzięki pracy strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ignacowie, krzyż został odsłonięty z przerośniętych gałęzi i krzaków. W tym też roku po raz pierwszy A. Moroz zorganizował Rajd Pamięci Stanisława Zięby "Tygrysa", w którym wzięli udział przewodniczący Rady Miasta Bełżyce p. B. Siramowski, sekretarz zarządu miasta p. J. Kaznowska, wójt gminy Wojciechów dr A. Markowski, przedstawiciele organizacji kombatanckich, harcerze ZHR, "Cichociemnych" i mieszkańcy gminy Wojciechów. Trasa rajdu przebiegała od urzędu gminy 

W roku 2020 organizator Rajdu zmodyfikował trasę jego przebiegu, wydłużając ją i zmieniając kierunek. 2. Rajd "Tygrysa" - mimo pandemii coronavirusa - rozpoczął się mszą św. w intencji partyzanta w kościele parafialnym w Matczynie, następnie uczestnicy Rajdu przeszli na miejscowy cmentarz do grobu Stanisława Zięby, gdzie złożono wiązanki kwiatów oraz zapalono znicze. Potem przez pola zgromadzeni przeszli do miejsca śmierci (oznaczono je biało-czerwoną flagą) oraz pomnika w Ignacowie, gdzie również złożono kwiaty i zapalono znicze, a dalej uczestnicy Rajdu udali się do Wojciechowa, czcząc po drodze pamięć żołnierzy i strażaków poległych w czasie II Wojny Światowej, a pochodzących z gm. Wojciechów. Druga odsłona rajdu zakończyła się przy dworku urzędu gminy, na ścianie którego umieszczona jest tablica upamiętniająca likwidację niemieckiego posterunku, który zlokalizowany był w tym budynku. Niezwykle ważne dla uczestników Rajdu było to, że wzięli w nim udział panowie Zbigniew i Andrzej Nowakowie. To wielkie wyróżnienia i dowód zaufania rodziny "Tygrysa" dla organizatora Rajdu upamiętniającego tego żołnierza AK.

Rajd od jego piątej edycji w 2023 roku rozpoczyna się Mszą św. w intencji "Tygrysa" i jego rodziny, a następnie uczestnicy tego wydarzenia idą do grobu "Tygrysa", następnie przechodzą przez wieś Podole, gdzie Stanisław Zięba mieszkał, zatrzymują się przy pomniku upamiętniającym mieszkańców Podola, którzy walczyli i zostali zabici w walce z Niemcami, by dalej pójść przez wieś, przeciąć drogę Bełżyce - Wojciechów, i dojść do krzyża - pomnika w Ignacowie. Dalej uczestnicy zmierzają do urzędu gminy w Wojciechowie, zatrzymując się przy tablicy poświęconej trzem wojciechowskim strażakom zamordowanym w okresie II Wojny Światowej i pomniku żołnierzy pochodzących z gminy Wojciechów, a poległych zarówno w 1939 roku, jak i w latach 1944-45. Ostatnim punktem 10-kilometrowego Rajdu jest tablica upamiętniająca udaną akcję odwetową Armii Krajowej na Niemcach stacjonujących w wojciechowskim urzędzie gminy, kiedy to spacyfikowano posterunek niemiecki, zabijając wszystkich okupantów. Od 2024 roku Rajd organizowany jest we wrześniu.





Stanisław Zięba urodził się 15 maja 1923 r. we wsi Podole (województwo lubelskie). Po śmierci ojca, jego matka wyszła za mąż za Antoniego Nowaka. Po ukończeniu szkoły powszechnej Stanisław rozpoczął naukę w gimnazjum w Garwolinie, gdzie przeprowadził się z matką, rodzeństwem i ojczymem, który otrzymał zatrudnienie w Urzędzie Skarbowym w Garwolinie. Ojciec Stanisława zmarł z powodu choroby płuc w 1925 r.

Stanisław Zięba w trakcie nauki w szkole powszechnej wstąpił do Związek Harcerstwa Polskiego. Aktywną działalność harcerską kontynuował również w gimnazjum w Garwolinie. Idee harcerskie miały wielki wpływ na zachowanie i postawę patriotyczną Stanisława. Działając w drużynie harcerskiej wyróżniał się odwagą i konsekwentnym przestrzeganiem Prawo harcerskie - do końca życia nie pił alkoholu i nie palił papierosów.

Wskutek zmian administracyjnych w 1938 roku Antoni Nowak, ojczym Stanisława, oddelegowany został do pracy w Lubartowie. Po wybuchu wojny cała rodzina powróciła do Podola, gdzie zamieszkała w wynajętych od państwa Słowickich budynkach i gospodarowała na pięciomorgowym polu, uzyskując w ten sposób środki do życia.

Po zamieszkaniu we wsi Podole, Stanisław Zięba będąc harcerzem o ugruntowanym morale, podjął skuteczną próbę nawiązania kontaktu z lokalnym oddziałem Armia Krajowa. Przyjął pseudonim "Tygrys". Bardzo szybko został zaprzysiężony jako żołnierz Kedyw (wojsko). Od tego momentu jego dom rodzinny na Podolu stał się jedną z kwater żołnierzy AK dowodzonych przez Stanisław Jagielski (cichociemny) a następnie przez Hieronim Dekutowski. Działalność partyzancka wiązała się często z kilkudniową nieobecnością Stanisława w domu.

W niedzielę 29 sierpnia 1943 r. Stanisław Zięba "Tygrys" wrócił do domu po jednej z nocnych akcji oddziału partyzanckiego, do którego przynależał. W czasie spożywania śniadania otrzymał przekazany przez łącznika rozkaz dowódcy o niezwłocznym wykonaniu kolejnego zadania. Uzbrojony w dwa pistolety i granat wyruszył rowerem w stronę Wojciechów (powiat lubelski). Po minięciu wsi Ignaców (powiat lubelski) natknął się na kilkuosobowy patrol niemiecki na co dzień stacjonujący w Wojciechowie. Niemcy przebywali na posesji p. Goliszki, nieopodal młyna. Na wezwanie niemieckiego żołnierza do zatrzymania się "Tygrys", nie posiadając wiedzy o ilości Niemców znajdujących się w obejściu, zeskoczył z roweru i strzelił w stronę Niemca. Na odgłos strzałów z obydwu stron z budynku wybiegli kolejni żołnierze, którzy również zaczęli ostrzeliwać Stanisława Ziębę. "Tygrys" usiłując biec w stronę odległych budynków został trafiony przez jednego z Niemców o nazwisku Pudel. Aby uniknąć aresztowania, co wiązało się z rozpoznaniem a w konsekwencji przesłuchaniami, które mogły sprowadzić niebezpieczeństwo na oddział Armii Krajowej i rodzinę Stanisława, leżąc na polu podłożył on sobie pod głowę odbezpieczony granat. Stanisław Zięba zmarł wskutek jego wybuchu podczas zbliżania się Niemców.

Dowódca Rejonu AK Stanisław Jagielski (cichociemny) ps. "Siapek" po otrzymaniu informacji o zdarzeniu i śmierci "Tygrysa" wydał rozkaz likwidacji niemieckiego posterunku w Wojciechowie. Dwa dni później, w nocy z poniedziałku na wtorek 30/31 sierpnia 1943 r. oddział AK operujący na tym terenie zlikwidował załogę posterunku, a dowódca niemieckiego oddziału Pudel na kolanach bezskutecznie błagał o darowanie życia. W jesiennym konspiracyjnym "Biuletynie Informacyjnym" z 1943 roku została zamieszczona krótka notatka informująca o bohaterskiej śmierci Stanisława Zięby. Kończyła się ona słowami: "Śpij kolego, a w tym grobie niech się Polska przyśni tobie".

Ignaców, pow. lubelski

Stanisław Zięba ps. "Tygrys" pochowany został nieopodal miejsca swojej śmierci. Wkrótce potajemnie przeniesiony został na cmentarz parafialny w Matczynie, gdzie jego ponowny pochówek odbył się w asyście i z honorami wojskowymi. Śmierć Stanisława nie oznaczała końca działalności konspiracyjnej jego rodziców i rodzeństwa. Byli oni w nią zaangażowani do końca wojny.

Począwszy od 2019 r. organizowany jest Rajd Pamięci Stanisława Zięby "Tygrysa". Rajd rozpoczyna się mszą św. w kościele parafialnym w Matczynie, po czym uczestnicy Rajdu udają się do grobu Stanisława na miejscowym cmentarzu parafialnym, gdzie rodzina "Tygrysa", przedstawiciele władz miasta i gminy Bełżyce, gminy Wojciechów (powiat lubelski) oraz środowisk patriotycznych składają kwiaty i zapalają znicze. Organizatorem Rajdu jest Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "Potrafisz" [1]. Honorowy patronat nad Rajdem sprawują między innymi Związek Oficerów Rezerwy im. Marszałka Józefa Piłsudskiego [2] oraz Harcerska Organizacja Wychowawczo - Patriotyczna "Cichociemni" [3]. Rajd organizowany jest cyklicznie w ostatnią sobotę sierpnia. Trasa Rajdu: Matczyn - Podole - Ignaców - Wojciechów. Komendantem Rajdu jest hm. Andrzej Moroz.